Hej, kolęda, kolęda!
Autor: Ewa Hrynkiewicz
Mówią: „Święta, święta i… po świętach!”. A w naszej szkole o Bożym Narodzeniu wciąż głośno. 7 stycznia br. sala gimnastyczna zamieniła się w ciepłą, rodzinną, przytulną kawiarenkę. Aż trudno było uwierzyć, że na co dzień uczniowie grają tu w piłkę. Wśród dekoracji znaleźć można było plakaty o Bożym Narodzeniu, szopki i anioły wykonane przez dzieci. Była choinka i światełka, od których zrobiło się tak nastrojowo, uroczyście, wręcz magicznie….
Dzięki ogromnemu zaangażowaniu rodziców na białych obrusach nie zabrakło pyszności: ciast, słodyczy i gorącej herbaty… Już przy drzwiach goście byli witani życzeniami, które można było wylosować u wolontariuszy przebranych za śnieżynki i renifery.
W blasku świec goście zajmowali miejsca, by kilka minut po 15.00 usłyszeć wzruszające strofy w wykonaniu artystów z klas I-VI. A kto nie naśpiewał się kolęd w czasie świąt, miał okazję ku temu, bo występ uświetnił zaprzyjaźniony zespół muzyczny. I nikt nie mógł mieć wymówki, że nie zna słów, bo na każdym stoliku znalazły się śpiewniczki kolęd. Organizatorki, p. Beata Lajnert i p. Wanda Wołkowycka, zatroszczyły się o wszystko! A zespół grał tak, że w sali wypełnionej po brzegi zapanowały entuzjazm i spontaniczna radość.
Przypomnieliśmy sobie o wszystkich zwyczajach świątecznych: potrawach, kolędach, choince, podarkach, pierwszej gwiazdce, sianku i miejscu dla niespodziewanego gościa…
Największą atrakcją okazał się oczywiście św. Mikołaj- sympatyczny i energiczny staruszek liczący ponad 1600 lat, ubrany w piękny biskupi strój. Dość szybko zawładnął sercami dzieci, śpiewał z nimi i obdarowywał czekoladami. Można było zrobić z nim zdjęcie- z czego korzystali nawet dorośli!
To świąteczne spotkanie zakończyliśmy życzeniami. Każdy otrzymał od aniołka opłatek i mógł poczuć się jak w prawdziwej rodzinie.
I choć za oknami styczeń nie przypominał zimy, nie było śniegu, gwiazd na zachmurzonym niebie ani skrzypiącego mrozu, to w naszej szkole przeżyliśmy prawdziwy wigilijny wieczór, o którym jeszcze długo będziemy pamiętać…
„ To właśnie tego wieczoru,
gdy wiatr zimny dmucha,
w serca złamane i smutne
cicha wstępuje otucha…”
Autor: Ewa Hrynkiewicz
Najnowsze artykuły
Popularne
Linki
- Ważne
- Ciekawe
- Zaprzyjaźnione
Nasi Darczyńcy
Michał Kowalski
Warszawa
ul. Kasprowicza 107
Jarosław Wasilewski
Warszawa
ul. Kasprowicza 107

